POMÓŻ STRAŻAKOM Z OLSZOWIC ZDOBYĆ PLAC ZABAW DLA DZIECIAKÓW OD FIRMY NIVEA - GŁOSUJ CODZIENNIE NA PLAC ZABAW W OLSZOWICACH http://100latnivea.pl/glosowanie/plac/2447?inv=dat
» Zobacz
» Newsletter

» Szukaj
Google
Web strazak.com
» Reklama





 
Ulewy i powodzie - ewakuowano ludzi, mosty się zawaliły
Sytuacja powodziowa w Małopolsce od rana nie pogarsza się. Na żadnej z dużych rzek woda nie przerwała wałów, ani też nie doszło na nich do przekroczenia stanów alarmowych - poinformowały służby wojewody małopolskiego.

Małopolska policja podała, że w Łapanowie w pow. bocheńskim niespełna dwuletni chłopczyk uległ wypadkowi, gdy jego rodzice udrożniali przepełniony rów melioracyjny. Wezbrana woda porwała dziecko pod betonowy przepust. Rodzicom udało się wydostać nieprzytomnego malca z wody. Chłopczyk został przetransportowany śmigłowcem do szpitala dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu. Przebywa na oddziale intensywnej terapii.

W sobotę po południu alarm powodziowy obowiązywał w powiatach: dąbrowskim, tarnowskim oraz w gminie Brzeszcze (pow. oświęcimski) i gminie Borzęcin (pow. brzeski).

Pogotowie przeciwpowodziowe obowiązywało w powiecie Brzesko, w gminie Limanowa oraz w miastach Andrychów i Tarnów. Stany alarmowe przekroczone były na dwóch rzekach - na Usznicy w Borzęcinie o 100 cm i na Szreniawie w Biskupicach o 38 cm. Wisła w Jawiszowicach przekraczała stan ostrzegawczy o 148 cm, a Dunajec w Sromowcach Wyżnych o 19 cm.

Według małopolskiej straży pożarnej, przy likwidacji skutków powodzi zaangażowani są strażacy z całego regionu - w sumie ponad 1 tys. osób. Z Krakowa oraz z terenów, które nie ucierpiały od ulew, przekazano do najbardziej dotkniętych powiatów sprzęt, głównie pompy. Na teren powiatu Dąbrowa Tarnowska została oddelegowana małopolska kompania powodziowa. Tereny te wizytuje zastępca komendanta głównego PSP, nadbrygadier Piotr Kwiatkowski.

W nocy z piątku na sobotę, w wyniku intensywnych opadów wezbrane potoki i woda gromadząca się w obniżeniach terenu podtopiły, a w niektórych przypadkach zalały, wiele gospodarstw i domów. W miejscowości Narożniki w gm. Radgoszcz (pow. Dąbrowa Tarnowska) doszło do rozmycia odcinka wału na lokalnym zbiorniku retencyjnym. W gminie Wojnicz (pow. Tarnów) przerwany został wał na lokalnym potoku Więckówka.

Woda najbardziej dała się we znaki mieszkańcom powiatów: Dąbrowa Tarnowska i Tarnów oraz niektórych gmin na terenie powiatów: brzeskiego, wadowickiego, proszowickiego i oświęcimskiego. Na terenie dwóch najbardziej dotkniętych powiatów - Tarnów i Dąbrowa Tarnowska strażacy ewakuowali w sumie ok. 600 osób, w większości lądem; ok. 40 powodzian wywieziono łodziami. Ewakuowani przebywają w większości u rodzin, część znalazła schronienie w szkołach i przedszkolach. Tam gdzie potoki wróciły do koryt niektórzy powodzianie powracają do domów.

Prócz gospodarstw woda zalała także budynki użyteczności publicznej oraz stacje transformatorowe, pozbawiając prądu m.in. mieszkańców Radgoszczy w pow. dąbrowskim. Uszkodzonych zostało wiele dróg, na ogół gminnych. Nieprzejezdne były też okresowo niektóre odcinki dróg wojewódzkich.

Synoptycy ostrzegają, że w sobotę w Małopolsce mogą wystąpić burze z gradem i opadami rzędu 30-50 mm deszczu. Burzom może towarzyszyć wiatr o prędkości od 90 do 120 km/h. W ciągu dnia w centralnej części regionu chwilami padał niewielki deszcz. Według synoptyków, istotna poprawa pogody może nastąpić na początku tygodnia.

Kotlina Kłodzka po przejściu fali powodziowej

W Kotlinie Kłodzkiej, gdzie z powodu intensywnych opadów deszczu w nocy i rano doszło do zalania kilku miejscowści, mieszkańcy szacują straty, robią porządki i przygotowują się do następnej zapowiadanej intensywnej fali opadów deszczów. Najbardziej ucierpiały: gmina Stronie Śląskie, Lądek Zdrój, Kłodzko oraz okoliczne wsie: Jaszkowa Dolna i Górna, Żelazno oraz Krosnowice.

"We wszystkich tych miejscowościach doszło do wielu uszkodzeń: dróg, mostów i przede wszystkim domów i gospodarstw. Ale teraz nie czas na szacowanie strat. Trzeba przygotować się do kolejnej fali intensywnych opadów deszczu" - mówił wojewoda dolnośląski Rafał Jurkowlaniec, który odwiedził zalane rejony woj. dolnośląskiego i zapoznał się ze stratami.

Podkreślił, że synoptycy zapowiadają intensywne deszcze nawet do środy. Jurkowlaniec zaapelował nie tylko do mieszkańców, ale przede wszystkim do służb, aby zabezpieczyć ludzi mieszkających na zagrożonych terenach. Wojewoda nie wykluczył też możliwości ewakuuacji ludzi, o ile zajdzie taka konieczność.

Mieszkańcy Jaszkowa Dolnego nie zamierzają opuszczać swoich domów, chcą strzec swojego dobytku i szykują się na kolejną walkę z wodą. Przyznają jednak, że tym razem będzie trudniej niż za pierwszym razem, bo zawalone mosty stanowią zaporę dla płynącej korytem wody. W samej Jaszkowej, gdzie jest ok. 1500 mieszkańców, większość domów została zalana, a z siedmiu mostów i kładek pięć nie nadaje się do użytku, rwąca woda pozrywała je.

Mieszkaniec Jaszkowa Dolnego pan Adam Wiwer przyznał, że nikt we wsi nie spodziewał się tutaj takiej wody. "Nas nie zalało gdy była wielka powódź w 1997 r. A teraz woda przyszła niespodziewanie, w nocy. Wszystko trwało pół godziny. Nie mieliśmy szans z żywiołem. A teraz straty będziemy usuwać wiele miesięcy" - mówił pan Adam.

Obecnie w Kotlinie Klodzkiej nie pada. Ludzie suszą na zewnątrz pozalewane meble i cały swój dobytek. Sprzątają wokół domów, usuwają skutki powodzi, naprawiają wyrwy w drogach, udrażniają koryta rzek. Strażacy wypompowują wodę z zalanych domów. Wszyscy jednak czekają na wieczór, kiedy to - jak zapowiadaja synoptycy - znowu ma zacząć padać.

Jak dowiedziała się PAP w Centrum Zarządzania Kryzysowego Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego alarmy powodziowe obowiązują w: Stroniu Śląskim i Jeleniej Górze oraz w gminach: Kłodzko, Bardo, Nowa Ruda, Świdnica, Stare Bogaczowice oraz powiat ząbkowicki.

Pogotowie przeciwpowodziowe obowiązuje w 14 miejscach na Dolnym Śląsku. Stany alarmowe są poprzekraczane na 27 wodowskazach zaś stan ostrzegawczy - na 17.

Podkarpackie: liczne podtopienia i ewakuacja mieszkańców

W związku z wystąpieniem z brzegów lokalnej rzeczki Czarna (w dalszym biegu Grabinka) w gminie Czarna w pow. dębickim (Podkarpackie) ewakuowano 30 osób.

Rzeczka spowodowała liczne rozlewiska, zalewając m.in. domy, przedszkole, gimnazjum.

Jak poinformował, st. kpt. Adam Wiśniewski z podkarpackiej straży pożarnej trwa zabezpieczanie terenów przed dalszym zalewaniem. Na miejscu są strażacy z pontonami, łodziami i odpowiednim sprzętem. Zaznaczył jednak, że woda powoli, ale systematycznie opada.

W Straszęcinie w pow. dębickim Grabinka wpływa do Wisłoki, której wody na razie niewiele przekraczają stany ostrzegawcze.

Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie podaje, że obecnie jej stan sięga ponad dwa metry powyżej stanu alarmowego. Według kierownika Centrum Stanisława Szynalika, nie ma takiego zagrożenia, jak w przypadku Wielopolki, która w czwartek zalała znaczną część powiatu ropczycko-sędziszowskiego, a przez centrum Ropczyc płynęła na poziomie 1,5 metra.

Minionej nocy nad Podkarpaciem, w pasie od Krosna do Pilzna, przeszły intensywne deszcze i burze, które spowodowały liczne podtopienia, uszkodzenia dróg, z których wiele jest nieprzejezdnych. Najbardziej ucierpiało kilka gmin powiatów mieleckiego i dębickiego.

W związku z tym dla kilku gmin tych powiatów w sobotę rano wprowadzono na nowo alarmy powodziowe. Obecnie obowiązują one w gminach: Czarna, Brzostek, Jodłowa, Pilzno i Dębica oraz Radomyśl Wielki, Przecław, Wadowice Górne, Czermin.

Pogotowie obowiązuje nadal w powiatach: ropczycko-sędziszowskim, brzozowskim i strzyżowskim i tarnobrzeskim.

Prognozy pogody dla Podkarpacia przewidują dalsze opady deszczu, które mogą spowodować wzrost poziomu rzek, powyżej stanów ostrzegawczych, aż do osiągnięcia stanów alarmowych. Możliwe są także podtopienia ze strony lokalnych potoków i rowów melioracyjnych.

Obecnie Wisła przekracza stan ostrzegawczy w Sandomierzu o 43 cm, Breń w Wampierzowie o pół metra, Wisłoka w Mielcu o 58 cm, a w Pustkowie o 20 cm.

Na terenach, na których w ciągu minionych dni wystąpiła powódź, głównie w powiecie ropczycko-sędziszowskim i samych Ropczycach trwa usuwanie jej skutków. W czwartek po dużych opadach deszczu wylała tam lokalna rzeka Wielopolka, która zalała znaczną część powiatu.

Zródło: onet.pl

Data dodania: 27.06.2009 10:28:38

Dodaj Komentarz:
  Przepisz kod w pole obok: 5955 =>

  Brak komentarzy. Twój może byc pierwszy.


© Jednostka OSP Olszowice 2004 - 2008